Link 23.06.2006 :: 18:42
Komentuj (2)Nie chciało mi się, fakt. Cholernie mi się nie chciało. Zresztą, jakoś nie było czasu [przy spędzaniu w necie 2-5 godzin dziennie] i nie było nastawienia [chociaż humor miałam dobry]. Mój słomiany zapał dał o sobie znać i pozostała z dzieciństwa przypadłość nudzenia się wszystkim i wszystkimi. Ale chyba za dużo pracy włożyłam w tego own'a, żeby teraz ot-tak po prostu odłożyć go na bok.
Zaczęły się wakacje. Dwa miesiące laby. Słońca, wody, piasku i zabawy. I jedno tylko ciśnie mi się na usta:"chujumuju". Bo, po pierwsze, pogoda ma być raczej gorsza niż lepsza, a po drugie, własne wakacje spędzę na kursie niemieckiego [to jest dopiero czysty masohizm,nieprawdaż?:>] i w międzyczasie - dorabianiu na kursy maturalne przyszłe. A jeśli starczy mi czasu, to może podenerwuję się też trochę tymi wynikami CAE, które będą dopiero w połowie sierpnia, ponamawiam rodziców na opłatę mojego kursu prawa jazdy i pouczę się do olimpiad z angielskiego, geografii i przedsiębiorczości.
Szablon, wbrew pozorom, nie taki niezwiązany z tematem. Bo ja się proszę państwa hajtam.
Tak przynajmniej napisali w moim wakacyjnym horoskopie "Joy'a".